Ładuje...

Lefse - tradycyjne norweskie placuszki

7 lutego 2017, środa

Dawno nie było żadnego posta kulinarnego, więc muszę to koniecznie nadrobić. Dziś mam dla Was tradycyjny norweski przysmak Lefse. Można z nim właściwie zrobić wszystko, bo stanowi bazę do wielu kombinacji.

Lefse to coś w rodzaju bardzo cienkiego nalesnika ziemniaczanego, który można skonsumować z czym tylko Wam zasmakuje - mięsem, rybą, warzywami, ketchupem, sosem, masłem albo po prostu samym cukrem. Lefse można jeść na zimno i na ciepło, ale ta druga forma jest zdecydowanie lepsza.

Ale koniec gadania - Zaczynajmy, bo jestem głodna.

Potrzebujemy

- 1 kg ziemniaków
- 3 łyżki stołowe śmietany (36%)
- 1/4 kostki masła
- szczyptę soli
- 185 gr mąki

W pierwszej kolejności gotujemy ziemniaki. W oryginalnym przepisie gotujemy je w koszulkach, ale nic się nie stanie jak je obierzecie. Kiedy już są gotowe, odcedzamy je i przepuszczamy przez praskę (tę formę polecam najbardziej). Możecie też ugnieść jak na puree. Nie odpuszczajcie im, bo nie powinna wam się zrobić ani jedna grudka.

Do ziemniaków już w formie zgniecionej dodajecie śmietanę oraz masło. Jeśli ziemniaki będą nadal ciepłe, to masło się podda i roztopi, ale jeśli zdążą z jakiegoś powodu ostygnąć, to roztopcie masło w kąpieli i dodajcie w formie płynnej.

Wymieszajcie składniki jakąś łychą i włóżcie ciasto do lodówki na około 8 godzin. Ja zazwyczaj przygotowuje sobie wszystko przed snem, a rano już mam gotowe do dokończenia.

Kiedy minie noc wyciągam ciasto i dodaje do niego mąki. Następnie ugniatam, aż zrobi się na tyle poddane, abym mogła je rozwałkować. Poszłam za radą znajomej i najpierw dzielę ciasto na kilka części, a potem każdą z nich rozwałkowuje, aż będzie cieniutkie i przybierze kształt kółko podobny.

Teraz pozostaje wrzucić nasze dzieło na patelnię do naleśników. Najlepsza będzie elektryczna bez brzegów, ale ja takiej nie mam więc korzystam ze zwykłej płaskiej patelni do naleśników z IKEA.

Lefse trzymamy na patelni po minucie na każdą stronę, bądź do pojawienia się charakterystycznych ciemnych kropek.

Smacznego!